i jego najlepsza zabawa
sobota, 12 maja 2012
Schab w porach
Składniki:
- 8 kotletów schabowych bez kości
- 8 plastrów żółtego sera
- 1/2 kg pieczarek
- 3 pory (białe części)
- 2 sosy myśliwskie
- 250ml śmietany uht 12%
Wykonanie:
Kotlety przyprawiamy solą i pieprzem, obtaczamy w jajku , tartej bułce i smażymy. Pieczarki kroimy w paski i smażymy, pod koniec smażenia lekko solimy. Pory kroimy w talarki i zalewamy wrzącą wodą na 10-15 min. i odcedzamy. Sos gotujemy wg przepisu na opakowaniu , na koniec wlewamy śmietanę, ale już nie zagotowujemy.
W naczyniu żaroodpornym układamy warstwami schab, na każdy schab plaster żółtego sera, pieczarki i por.
Całość zalewamy przestudzonym, ale nie zimnym sosem, tak żeby sos spłynął także na spód naczynia i wkładamy na 24 godz. do lodówki. Następnego dnia wkładamy do zimnego piekarnika i pieczemy w przykrytym naczyniu ok. 40-50 min. w temp. 200 stopni. Potrawa jest tak sycąca, że nie musimy jej z niczym podawać. SMACZNEGO!!!
- 8 kotletów schabowych bez kości
- 8 plastrów żółtego sera
- 1/2 kg pieczarek
- 3 pory (białe części)
- 2 sosy myśliwskie
- 250ml śmietany uht 12%
Wykonanie:
Kotlety przyprawiamy solą i pieprzem, obtaczamy w jajku , tartej bułce i smażymy. Pieczarki kroimy w paski i smażymy, pod koniec smażenia lekko solimy. Pory kroimy w talarki i zalewamy wrzącą wodą na 10-15 min. i odcedzamy. Sos gotujemy wg przepisu na opakowaniu , na koniec wlewamy śmietanę, ale już nie zagotowujemy.
W naczyniu żaroodpornym układamy warstwami schab, na każdy schab plaster żółtego sera, pieczarki i por.
Całość zalewamy przestudzonym, ale nie zimnym sosem, tak żeby sos spłynął także na spód naczynia i wkładamy na 24 godz. do lodówki. Następnego dnia wkładamy do zimnego piekarnika i pieczemy w przykrytym naczyniu ok. 40-50 min. w temp. 200 stopni. Potrawa jest tak sycąca, że nie musimy jej z niczym podawać. SMACZNEGO!!!
Spódniczka na zakończenie roku szkolnego
A ta spódniczka jeszcze w trakcie dzierganie. Pomysł zaczerpnięty oczywiście z nieocenionej strony miłośniczek robótek wszelakich www.maranciaki.pl. Robiona na prośbę siostrzenicy, która nie może się doczekać ukończenia tej robótki
Małe co nieco
Zajęta ostatnio różnymi robótkami zaniedbuję bloga, więc tak dla uspokojenia samej siebie wrzucam fotki kilku moich ostatnich prac, które debiutowały już na " maranciakach"
niedziela, 29 stycznia 2012
Z resztek
A to taka resztkowa tunika dla małej damy> Resztkowa, bo to jakiś akryl, nie wiem nawet co to i od kiedy leżał w moich zbiorach resztkowych. Mała Dama zadowolona, a ja tym bardziej, bo chyba przypadła jej do gustu ta tuniczko-sukienka i nie chciała jej zdjąć. No cóż dzieci mają swoje kaprysy.
Żakiecik
Miała być dla mnie, ale po prasowaniu okazało się, że za duża. A poświęciłam na jej zrobienie prawie tydzień. Prułam i robiłam, a jak mnie zdenerwowała to odkładałam, ale tylko na parę minut i znowu się męczyłam. No i po tych zmaganiach dobrnęłam do końca, a bluzeczka już powędrowała do mamy, która jest nią oczarowana, a ja muszę zrobić drugą, bo w końcu miała być dla mnie.
niedziela, 1 stycznia 2012
Powrót
Ale dawno mnie tutaj nie było. Czasami tak bywa. Wiele się działo i różne ciuszki zrobiłam, ale jakoś brakło odwagi, żeby się chwalić. A teraz zauroczyła mnie koronka irlandzka i takie są początki mojego prototypowego "dzieła". Mam nadzieję, że nie zabraknie mi cierpliwości i uda mi się dokończyć to co zaczęłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



